http://www.youtube.com/watch?v=HfhjpcwkAOM&noredirect=1
Jutro byłabym w Barcelonie.Teraz już wiem,że byłabym tam szczęśliwa, ale nic nie poradzę na finansowy dołek, który wykopał się niezależnie ode mnie. Już sobie poukładałam to wszystko z podróżami. Włochy po prostu były kwestią towarzystwa, ale i uświadomienia sobie braku V. Ale i tak kocham Turyn,byłam tam szczęśliwa,choć pojechałam sama. Bo nie muszę kochać całej Italii,tak samo jak i całej Hiszpanii. Ale konkretne miejsca, czy miasta. Wiem, że z Barceloną mam,jak z Krakowem. Zakochana jeszcze nim zobaczyła na własne oczy. No nic, kiedyś tam pojadę jeszcze. Jeden bilet przepadł. Drugiemu nie pozwolę. Cieszę się, że E. to wszystko rozumie i że odbędzie swoją podróż, nie poddała się.
"coś mi mówi życie zmień, tylko słońce, wino, śpiew!"
Wiesz co, wyłączyłam Krakowski spleen, żeby zobaczyć co tam masz za linka i powiem Ci, że jednak nie powinnam tego robić, uderzył mnie kontrast tych zespołów :D Pectuuuus, o zgrozo :D
OdpowiedzUsuńja tak wczoraj odkryłam te piosenkę w radiu,nawet ich nie znam. Nie zapamiętałam też nic z piosenki,poza tym,że o Barcelonie. I mi Ewka wysłała tę piosenkę wieczorem :D pozytywnie było.
OdpowiedzUsuń