niedziela, 24 marca 2013

Kołysanka dla ludzi z najświeższego teraz.

Być może jedyne skarbie,co było adekwatne w tych życzeniach to ta kołysanka:

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=D7I19pqf930#!

Ach,jak głupio,gdy człowiek już wie,jak potoczył się czas. Nagle całe życzenia wydają się takie nie na miejscu.A przecież wtedy były takie odpowiednie. Zamiast życzeń trzeba było biec do Ciebie. Ale nawet nie można było,nie było się na miejscu wtedy.

Czas płynie.Myślę o Tobie w inny sposób,bo tak być musi. Ale myślę nadal. Chyba nawet boję się tej myśli,że kiedyś mogłabym przestać myśleć.Ale przecież zawsze już,nawet gdyby wieczność nie istniała,zawsze już będziemy tymi pasażerami z na przeciwka.I to musi mi wystarczyć i to wystarczy.Bo nieważne tu,czy tam,ważne że spotkaliśmy się. W taki akurat,a nie inny sposób.Boże,jak ja za Tobą tęsknię.Nawet nie pozwalam sobie uświadomić tego w pełni.Kto jeszcze w moim życiu tak mnie wysłucha,jak Ty?No,kto?Ale lepiej być wysłuchanym i zrozumianym w pełni przez moment,niż nigdy.

***
A Ty,Ty który myślałam,że śnisz się nie bez powodu,spróbuj być silny. Spróbuj odnaleźć lepsze towarzystwo niż butelki alkoholu. Ja nie mogę.Ja mogę tylko odbierać te telefony, gdy już jesteś zalany i potrzebujesz mojego głosu.Ja mogę być tylko głosem.Głosem z daleka.Zawsze odbiorę.Choćbym miała i dość ,czwarty dzień pod rząd może zmieni się w okrągły tydzień kiedyś. Nieważne. Dzwoń. Tyle mogę. Tyle możemy.Może kiedyś.Nie teraz.Nie w najbliższym czasie.
***
A Wy,najmilsi moi,najdrożsi moi,jakże cieszę się,najzwyczajniej w świecie cieszę się,że jesteście. Choć też daleko,ale nie aż tak daleko. Jesteście swoim małym,wielkim światem.Ja jestem gościem,ale i nierozerwalnym elementem. I może nigdy nie zaakceptuje tego wszystkiego,może wyleje jeszcze morze łez,może odejdę od tego w inne obrazy,obrazy bólu świata,ale wiem,że macie to,co najważniejsze.Miłość. I ja również chcę być częścią tej Miłości.
***
A Ty świecie mój,cudowny mój,piękny mój.Może i masz wiele zła,wiele bólu,wiele smutku.Ale tak,jak i siebie uspokajałam,zapłakana,jak przemoczony kot,zwinięty w kłębek,który delektował się dotykiem Jego dłoni,bo potrzebował ugłaskać swoje obrazy,niebezpieczne stany,przecież Ty właśnie świecie mój masz tę Miłość,masz to piękno,masz to dobro,masz tę radość.Bo moneta zawsze ma dwie strony.
***
A Ty J.wierzę,że podbijemy ten świat. Nauczymy się,jak rozwijać tę naszą małą firmę,mały cyrk,mała trupa teatralna. Nauczymy się,jak się dogadywać. Jak wspierać.Znamy swoje twarze,przeróżne twarze.A ile jeszcze z nich do odkrycia?I kiedyś człowiek wreszcie będzie miał spokojną głowę o zawartość portfela.I nie przestanie wierzyć w Miłość,bo Miłość istnieje." A czymże jest Miłość"Właśnie. Dlatego istnieje.
***
A Ty droga F. nawet nie wiesz, jak bardzo chciałam Ciebie poznać. Ba,nawet czułam,że trochę już Ciebie znam jeszcze przed poznaniem. Już wtedy byłaś w jakiś sposób bliska.I teraz nie ma Go,ale jesteś Ty.I jakimś wzorem,zgoła nie idealnym,a jednak fantastycznym, dla mnie się stałaś już wtedy i tylko potwierdziłaś się sama przez się.I jak miło,przemiło ostatnio mnie zaskoczyłaś tym sms,tym węszeniem i spotkaniem,"bo ze mną chyba nie najlepiej".
***
I Ty kochanku miły trwaj,chwilo-jesteś piękna,trwaj-czasem słońce,czasem deszcz i nieważne jak jest,lepiej,gorzej,na zmianę,chcemy i tylko to teraz się liczy,chcemy próbować.Bo akceptacja to coś niesamowitego.A ilu  ludzi mnie akceptuje tak rzeczywiście,ilu?Ilu widzi mnie namacalnie zapłakaną,wściekłą,zirytowaną,szczęśliwą,smutną,chorą,wystraszoną,radosną,dumną,podnieconą,skrytą,pijaną,inteligentną,głupią,przegraną,wygraną,bezbronną,broniącą się,walczącą,cały szereg stanów,dobrych i złych.
***
I Ty droga Ł.,jak dobrze było Ciebie spotkać,jak dobrze podzielić się pomarańczą,jak dobrze było przebywać w obecności Twojej energii,tak pozytywnej,tak silnej,tak zarażającej,jak dobrze było przypomnieć sobie o swojej energii,o tym kim się chce być.I może mamy teraz rzadki kontakt,zabiegane każda w innym krańcu świata,może kiedyś popełniłam błąd,gdy jeszcze byłaś tu w Polsce,nie w wielkim świecie,przecież byłaś pierwszą na tych studiach,którą poznałam,jeszcze przed ich rozpoczęciem,byłaś pierwszą i pierwszą zostaniesz,ale wierzę,że nic nie dzieję się bez potrzeby i że w jakiś sposób to i tak będzie teraz trwać.To jedno spotkanie i jedna wcześniej rozmowa na skypie uświadomiły mi,jak się stęskniłam.To jedno picie zeszłego roku,rekordowe,14godzin,uświadomiło mi, jak mi odpowiadasz,jak wtedy,na samym początku naszej znajomości,gdy piło się zieloną herbatę i rozmawiało o Małym Księciu.I choć nie będzie to taka znajomość,jaka mogła być,chyba już za późno na tak bliskie bratanie,drogi się rozeszły,to jednak cieszę się,że jesteś,gdzieś tam,w świecie.
***
I Ty,Cat,Ty,miła ma.Pamiętaj,pokochaj sama siebie najpierw.Pamiętaj,jutro Twój wielki dzień.Pamiętaj,myśl,co Ty możesz dać światu i co świat ma już dla Ciebie,zamiast myśleć czego dać Tobie nie może.Pamiętaj,trwaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz