poniedziałek, 3 grudnia 2012

Pan Wyobrażeń.

Pan Wyobrażeń to Pan z wypchaną walizką, bez dna. W tej walizce znajdziecie wszystko to, o czym tylko pomyślicie, a nawet to czego nie potraficie jeszcze wymyślić. Wyobrażeń wprowadza się do głowy dzieci. Nie u każdego jednak podoba mu się równie mocno.  To zależy czy mieszkanie jest ciepłe i dobrze rozświetlone uwagą dziecka. Dziecka, które od małego pobudza swoją wyobraźnię i robi to dalej i w dorosłości.

Zastanawiam się, jak wyglądałaby moja wyobraźnia, gdyby w swoim życiu miała wszystkiego pod dostatkiem? Gdybym nie musiała wyobrażać sobie dodatkowych lalek i przedmiotów tworzących mój wymarzony domek dla lalek, swoich towarzyszy zabaw na pustym podwórku, czy chwil zabaw z rodzeństwem? Czy gdyby nie czytano mi bajek pobudzających moją wyobraźnię,czy gdybym później sama nie czytała książek i nie tworzyła tych historii w swojej głowie, czy gdybym nie oglądała tylu filmów i nie tworzyła później podobnych historii ze sobą w roli głównej,czy miałabym tak grubiutkiego Pana Wyobrażenia?   Ja bardzo lubię mojego Pana Wyobraźnia, aczkolwiek ostatnio płata mi figle i próbuje wmówić mi, że moje urojenia to prawda. To dość przerażające, gdy człowiek przypomni sobie jakiś wymysł wyobraźni i nagle odchodzi od teraz i skupia się na tym dziwnym uczuciu, że ten wymysł wyobraźni to prawda,która dopiero po chwili okazuje się tylko wymysłem.

Dawno nie pisałam żadnych opowiadań i czuję, że muszę walczyć z samą sobą, by dokończyć to, co zaczynam. Tak naprawdę pisanie wymaga dużej samodyscypliny, a ja jej już totalnie nie mam. Można świetnie nad nią popracować właśnie poprzez samozaparcie- oto dokończę te trzy zaczęte opowiadania.

Do dzieła!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz