dopełniacz kogo,czego:nikogo
celownik z kim z czym:z nikim
biernik kogo co,nikogo
wołacz wołamy o,nikt!
http://www.youtube.com/watch?v=_DTS5lKEU2w
***
chciałabym zostać tam gdzie jestem i zgnić do końca.Ale nie wolno mi.nie wolno iść na łatwiznę,nie wolno się poddać
***
"
Żyjesz dla siebie. I na ile to doceniasz, Ptaszyno? Nie powinno się do Kocicy mówić imieniem ptasim, prawda? Ale nieraz i kotu tępią się pazurki...
Ptaszek w klatce. Kot by przecisnął głowę przez szczebelki, przecisnął całe ciało. Może miałby trochę ponaciągane ściegna, ale byłby wolny. Wyjdź Kocie z klatki, na nic udawanie Ptaka, gdy skrzydła sobie wiążesz.
Nawet jak boli wszystko masz. Masz ten koci łeb i elastyczne ciało, masz skrzydła tylko ich nie łam, na litość boską, nie łam ich!
dzisiaj jest też dzień, w którym można poczuć smak!
Doceń to Ptaszyno i układaj sobie kolejne dni, porządkuj owszem, bo trzeba dojśc do ładu z sobą, przecież ptaki tak delikatnie układają pióra alep otem bawią się w piasku! Czasem ułożenie tych piórek musi się poświęcić ale w zamian za to są czyste. To wszystko oczyszcza.I nie chodzi o żadne marzenia, jak zwykli mawiać poeci. Chodzi o doznania. Nie po to ptakom skrzydła, by nie czuły lotu, nie w skrzydłach magia, a w locie! Tak się zastanawiam, co jest naszym lotem? Czy nie czasem doznania codzienne, a skrzydłami, najprościej, zmysły?Bo latasz na rozkoszach dnia codziennego, ale tego nie doceniasz. Nikt nie docenia tak naprawdę do końca.
A może warto. Warto rozwinąć zmysły, te skrzydła, inne piórka niech się układają ale niech skrzydła pozwolą doceniać, to co masz. Zapach, smak, dźwięk, widok i dotyk. Tak, dotyk, Wypowiedział się imbecyl co dotyku się boi..ale dotyk przecież ma wiart, który pieści, trawa, liscie, puchate koty, mokry psi język...miliony.
Smak i zapach...chyba o tym za dużo już się napisałęm, nie uważasz? A mimo to nadal są niedoceniane.
Widok...te najcudowniejsze.
Zastanów się Ptaszyno..ale tak szczerze- w jakim niebie ty dzisiaj latałaś, co? Na niebie jakich dźwięków, jakich smaków, jakich widoków...doceń lot, nie skrzydła. Wieczorem, układając w głowie myśli i sprawy jak ptasie piorka. Ptaki mają w zwyczaju to przed snem a potem nie mogą zmrużyc oka. Czy boją się kotów? Czy tego, że nie widzą gdzie lecą w ciemności?
A więc- jakie nieba zdobyłaś lotem?
Przypomnij sobie- a rozkosz będzie podwójna..."
A Wy,jakie nieba dziś zdobyliście?
Pamiętam to. Znad Warty.
OdpowiedzUsuńPytasz, więc trzeba odpowiedzieć.
Budowanie przyjaźni zamiast nienawiści, kiedy coś się kończy.
I konstruowanie wspólnej przestrzeni bez żadnych niedomówień, bo dystans zawsze jest zdrowy.
A dziś coś wspólnie zdobędziemy!