Nie ma drugiego człowieka takiego jak ty. Jesteś jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy, całkowicie oryginalny i niepowtarzalny. Nie wierzysz w to, ale naprawdę nie ma
żadnego drugiego takiego jak ty. I żaden człowiek, którego kochasz, nie będzie już zwyczajnym człowiekiem. Jakaś osobliwa siła przyciągania promieniuje z niego. I ty zmieniasz się pod jego wpływem. Jemu możesz nawet powiedzieć: "Dla mnie nie musisz być nieomylny, bez błędów
ani doskonały, bo: Ja przecież Ciebie lubię!"
Aby stać się lepszym,
nie musisz czekać na lepszy świat.
Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie.
Szczęście znajduje się w tobie. Zaczyna się na dnie twojego serca, a ty możesz je wciąż powiększać, pozostając życzliwym tam, gdzie inni bywają nieżyczliwi; pomagając tam, gdzie już nikt nie pomaga; będąc zadowolonym tam, gdzie inni tylko stawiają żądania. Ty potrafisz się uśmiechać tam, gdzie się narzeka i lamentuje, potrafisz przebaczać, gdy ludzie ci zło wyrządzają.
Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas
dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy.
W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.
Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć,
dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi,
łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach.
Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w twoim życiu wszystko zaczyna się walić.
Kawałek nieba jest w każdym uśmiechu,
W każdym życzliwym słowie,
I przyjaznym geście,
W każdym pomocnym czynie.
Kawałek raju jest w każdym sercu,
Które stanowi zbawienny port dla nieszczęśliwego.
W każdym domu z chlebem, winem i serdecznym ciepłem.
Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, odwrócić kartę i zaczynać na nowo
Ja po prostu lubię aforyzmy Bosmansa.Jest mi po nich lepiej,lżej,sensowniej.Dlatego ten dzień jest dobry.Jest tez dobry,bo wymyśliłam pudełko-pudełko ma w sobie karteczki z zadaniami na tydzień,albo dzień.Zadania są proste,w sumie,to,co się lubi od dawna-tydzień sportu,teatru,gotowania itd.,itp. Wyjdź i spotkaj kogoś,kogo dawno nie widziałeś,uśmiechaj się,zrób coś nowego,wyjedź gdzieś. Cokolwiek. Po co?Żeby nie zapominać o małych i duzych promieniach światła w życiu.
Tak jest dobrze. Leżeć w tym łóżku,patrzeć na śpiącą siostrę,słyszeć brata i słyszeć muzykę.I co by się nie działo,jakby się wszystko nie pokończyło,tak po prostu jest,że można złapać oddech,czasami nawet bardzo ciężko go złapać,ale można.Można spojrzeć na niebo,uwielbiam patrzeć na niebo,nawet takie szare,jak dziś. Można COŚ zrobić,codziennie.Nawet jak się niby nic nie robi,to przecież żyje się,żyję się,cała nasza moc tkwi w tej jednej podstawowej czynności-żyje się.Od tego wszystko się zaczyna. To tu tkwi cud,to tu tkwi strach,nadzieja,wiara,szczęście,smutek,ból,to cała wszechmoc. Życie.Bo nie wiem,co było przed i co będzi potem.Ani nawet ile ono potrwa.Ale trwa TU I TERAZ. I nie potrzebuje wielkich spraw,skoro i małe mogą być dla mnie wielkie i nie potrzebuje niczego właściwie,skoro tylko mogę żyć.Bo życie samo w sobie ma już wiele wpisane.
ŻyjeMY
I jestem tam,gdzie jestem,bo tak właśnie jest,może tak miało być?I gdziekolwiek bym nie była,ważne jest dalej w siebie wierzyć i w życie wierzyć.
Jesteśmy tylko trawą myślącą,kołysaną przez wiatr,pieszczoną przez słońce,ale jesteśmy.
I od dawna obok wszystkich 'wielkich'tego świata,podobali mi się też wielcy "mali"tego świata-prości ludzie,jak to ich zwą,choć może to mędrcy doskonali,którzy w codziennej,ciężkiej pracy i plonach tej ziemi,,którzy w promieniach słońca,w świeżym chlebie i w ludziach obok odnajdywali radość,tak po prostu,a spokój odbijał się na ich twarzach.
Najważniejsze to pogodzić się ze sobą,z rzeczywistością wokół i światem.Pogodzić się nie znaczy być zrezygnowanym, a akceptować. Całą niedoskonałość i w niedoskonałości tej próbować budzić światło.Akceptować tylko to,co zmienić się nie da. Co da się,zmienić,tymi oto dłońmi.
"nie chcę żałować żadnych chwil,choć nie zawsze było kolorowo,nie chcę zostawić żadnych łez,choć wiem,że czasem bolało,uśmiechnę się do swoich myśli"
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
***
Właśnie do mnie dotarło,że jeśli rzeczywiście chcę być artystką,a przecież chcę,to długa droga ksztalcenia,poszukiwań,pracy i potu przede mną. I to właśnie już będzie artysta,ten który bada i poszukuje,odnosi się do przeszlości,jak i snuje o przyszłości,a przede wszystkim komentuje teraźniejszość.
Więc,mimo że potrzebuję przerwy od nauki,w którymś momencie artterapia/instruktor teatralny i jakiś fakultet z zarzadzania kulturą,czy intermediów przydadzą się.
Bo właściwie to,co? Albo będziesz robić coś własnego w tym kraju,albo zginiesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz